Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gdy skaleczymy się w palec
#1
ONA:
1)Myśli "au!";
2)Włada palec do buzi, aby krew nie kapała na dywan;
3)Drugą ręką sięga po plaster, przykleja;
4)Idzie dalej;

ON:
1)Wrzeszczy "k...!";
2)Odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi;
3)Woła o pomoc (w tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi);
4)Musi usiąść, bo nagle dziwnie się poczuł (w tym czasie nadchodzi pomoc, czyli ONA);
5)Łamiącym się głosem wyjaśnia, że o mało nie stracił ręki;
6)Odmawia przyklejenia plastra, bo "na taka ranę jest stanowczo za mały";
7)Potajemnie sprawdza w Encyklopedii Zdrowia, ile krwi może stracić dorosły człowiek, a mimo to przeżyć (w tym czasie ONA leci do apteki po większy plaster);
8)Z mężną miną znosi naklejanie plastra, prosi o duży krwisty kotlet na kolacje, aby przyśpieszyć tworzenie się czerwonych ciałek krwi;
9)Ostrożnie kładzie nogi na stoliku (w tym czasie ONA smaży kotlety);
10)Stwierdza, że przydało by się kilka piw, aby uśmierzyć ból;
11)Odkleja plaster, by zobaczyć, czy rana jeszcze krwawi (w tym czasie ONA jedzie na stacje benzynowa po piwo);
12)Tak długo kombinuje przy plastrze, że znowu zaczyna lecieć krew;
13)Zarzuca jej, że nie umie opatrzyć rany, wzdycha i jęczy, kiedy ona odkleja stary i nakleja nowy plaster;
14)Stwierdza, że dziś wieczorem muszą zrezygnować z tenisa, ale za to całkiem przypadkiem w TV leci mecz Ligi Mistrzów (w tym czasie ONA trze plamę na dywanie);
15)W nocy kilka razy wstaje do łazienki, aby sprawdzić, czy nie tworzy się wokół rany zakażenie;
16)Z tego powodu następnego dnia jest zmęczony i rozdrażniony;
17)Zwalnia się z pracy dwie godziny wcześniej do lekarza, aby potwierdzić, że nie wdało się zakażenie;
18)Z pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki w pokoju sanitarnym;
19)Prosi miłą koleżankę o zabandażowanie i napawa się jej współczuciem;
20)Podniesiony na duchu idzie z kolegami do knajpy wieczorem i na pytania opowiada: "DROBIAZG, NIE MA O CZYM MÓWIĆ!"
[Obrazek: UserbarForumReklamowe.jpg]
Odpowiedz

#2
U mnie to odwrotnie jest Smile
Zapraszam do poczytania o korekcji nosa:
http://www.chirurgia-plastyczna.med.pl/z...id=8&fot=1
Odpowiedz

#3
Sama prawda w moim przypadku Wink
Odpowiedz

#4
Dokładnie jeśli chodzi o mnie to w 100% jest to prawdziwe Tongue
Odpowiedz

#5
Raczej jest odwrotnie Smile
Odpowiedz

#6
ja mam tak samo ale odwrotnie
Odpowiedz

#7
Ja mam identycznie haha tylke tez na odwrót. :p Gdy skaleczymy się w palca warto polać wodą utlenioną, by nie dostało się zakażenie.
Odpowiedz

#8
Tylko trzeba pamiętac że taka woda utleniona traci swoje wlasciwości 2 dni po otwarciu, najlepiej byłoby kupowac ją w małych fiolkach ale niestety apteki oferują tylko większe butelki
Odpowiedz

#9
hahaha... coś o tym wiem Smile
Odpowiedz

#10
Moj kuzyn mdleje na widok krwi, w tym momencie ma 25 lat a na pobranie krwi sam nie pójdzie. No śmieszne to nie powiem, że nie. Ale cóż taki już jest. Myślicie, że da się to jakoś przezwyciężyć? Pamiętam historię, jak jeszcze jako młodsi pomagaliśmy dziadkom w ogrodzie. Ja jakoś tak niefortunnie skaleczyłam się w palec, że zaczęło mi lecieć dość sporo krwi, nie bolało mnie to i dopiero po tym jak mój kuzyn, zakrył się nogami zorientowałam się, że z mojego palca leje się krew. Mamy na Niego sposób w rodzinie. Wystarczy powiedzieć coś o krwi, a On chodzi jak w zegarku Big Grin
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Forum software by © MyBB Theme © iAndrew 2016